Posty

Rysunki!

Obraz
Ostatnio niewiele się dzieje. Wakacje. Nudno jak nie wiem. Nie żebym narzekała czy coś. Nawet ostatnio byłam w lesie, ale tam ptaki chyba też maja wolne. Ze zdjęć nie udało mi się nic wygrzebać, ale zaczęłam rysować. Przynajmniej robię coś względnie produktywnego. A niedawno wzięłam się za cienkopisy. Zaczęłam rysować ptaki trochę realistycznie, trochę komiksowo. Pokolorowałam je w komputerze, ale nie wiem, czy nie lepiej zostawić czarno-białe. Oto seria "Arystokratyczne ptaki" (albo jakoś inaczej, sama nie wiem. to na razie tytuł roboczy.) Czy nie wygląda trochę jak ilustracja dla dzieci? Mój ulubiony to dzięcioł, ale tak właściwie wszystkie mi się podobają :) A Waszym zdaniem który ptak jest najlepszy? Potraficie odgadnąć wszystkie gatunki? Ah, no i właśnie. Do kilku rysunków dorobiłam kolor, ale czy czarno-białe nie mają większego uroku? Na dole pokolorowany kowalik. To na razie wszystko, poniżej ośmiorniczka inspirowana taką jedną sp...

Czerwcowa wyprawa do Chrząstawy

Obraz
Witajcie :) Własnie rozpoczęły się wakacje, a ja wciąż nie mogę w to uwierzyć. Może dlatego, że czeka mnie jeszcze długa droga rekrutacji do liceum... Ale przecież zawsze znajdzie się trochę czasu na ptaki :) Czwartego czerwca przypadł termin naszego ostatniego ptakoliczenia w Chrząstawie. Szkoda mi tego trochę, ale przecież mogę tam przyjechać kiedy indziej i poobserwować bez ograniczeń :) Rano, jeszcze przed wyjazdem, słyszałam kukułkę za oknem - jak zwykle o tej porze. Po chwili jednak wyjrzałam przez okno, bo wydawało mi się... no tak, usiadła na brzozie tuż za ścianą domu :) Bardzo miło z jej (a właściwie z jego) strony, bo nie mam jeszcze w miarę dobrego zdjęcia kukułki. Musiałam tylko trochę się wygiąć (bo okno mam z drugiej strony) i ostrożnie je uchylić, żeby ptak się nie spłoszył. O dziwo udało się, kukułka niczego nie zauważyła.  Cóż, mogło być lepiej gdyby nie mgła i to, że w tej dziwnej pozycji miałam niestabilną rękę, ale jakoś się udało i zdjęcie chyba...

Kolejne majowe liczenie

Obraz
Hej! Od jakiegoś czasu na blogu cisza, wybaczcie. Ale w teren wychodzę cały czas, głównie z powodu ptasich liczeń w Chrząstawie. Pozwólcie, że opiszę Wam moje poprzednie spotkanie z ptakami w ramach tej akcji. Rano od razu udałyśmy się w stronę zadrzewień. Chwilę poobserwowałyśmy ptaki na skraju lasu - najpierw jakieś wróblowe, dopiero potem dostrzegłyśmy cichociemne żurawie . Podczołgałam się do nich chwilę i zrobiłam jedno zdjęcie, żeby sprawdzić, czy mam dobrze ustawiony aparat. Sprawdzam, w miarę ok. Wracam wzrokiem do żuraw... zaraz, co? Nie ma ich. Nie widziałam żeby gdzieś odlatywały, ani nie było ich słychać. Rzeczywiście jakieś cichociemne. Na drodze kicał sobie zając, więc skoro już tak się czołgam... Postanowiłam jemu też poświęcić trochę miejsca na karcie w aparacie. Ładnie się ustawił pośród malowniczych dmuchawców. W końcu weszłyśmy do małego kawałka lasu po wschodniej stronie, który też znajdował się w naszym kwadracie. Dzielnie przedzierałyśmy się...

Wystawa! :)

Obraz
Hej! Od czasu majowego liczenia ptaków nie wychodziłam w teren, ale zdarzyło się coś, o czym chyba warto tutaj wspomnieć :) Dzisiaj rano w szkole zawisła moja indywidualna wystawa składająca się z ptasich zdjęć i rysunków. Bardzo się cieszę, bo nawet sobie nie wyobrażałam, że zostanę tak doceniona :) Jest pięknie, a w ciągu najbliższych tygodni moje prace zobaczy 1000 osób ze szkoły. W dodatku później wystawa przyjedzie na finał przeglądu talentów w Bardzo Nowoczesnej, Bogatej i Prestiżowej galerii Impart. Naprawdę nie wyobrażałam sobie takiego rozgłosu :) Nie mogę opanować emocji, radość 100% A tak wystawa prezentuje się w szkole: Zdjęcie z profilu Trzynaste Gimnazjum na Facebooku Pozdrawiam w euforii! Emalia

Majowe liczenie

Obraz
Witajcie! :) Wczoraj wybrałam się na kolejne liczenie ptaków średnio-licznych z Anią w ramach akcji "Kwadraty 2 na 2" ( link ). Cóż, powiem na początek, że było o wiele lepiej niż ostatnio. Działo się tak pewnie dlatego, że trochę dokładniej obeszłyśmy teren, starając się nie przeoczyć żadnego krzaczka - bo on też może mieć potencjał. Dodatkowo więcej ptaków wróciło z zimowisk. Już od samego rana (6.00) można było wsłuchiwać się w tak długo wyczekiwane śpiewy kukułek, wilg, słowików... Chyba już można uznać, że wiosna rozkręciła się na dobre?  A teraz uwaga, wczujcie się w bajkowy nastrój... W godzinach porannych krajobraz spowiła gęsta mgła, a trawę pokrywała cienka warstwa szronu. Było też oczywiście zimno, ale patrząc na taki widok naprawdę można było o tym zapomnieć. Co chwilę z różnych stron odzywały się bażanty , niespodziewanie przebiegające przez drogę. Pomiędzy wszelkiego rodzaju trawami rozpostarte były pajęcze nici. Uginały się pod cię...

Z wizytą kolejny raz

Obraz
Witajcie! :) Uff, jestem po egzaminach. Cieszę się, że to już za mną, chociaż nie było tak źle. To znaczy mam nadzieję, że nie było źle. Okaże się dopiero w czerwcu. Wczoraj, tak jak dzisiaj, na niebie nie było ani jednej chmurki. Do tego można usłyszeć jeden z ptasich śpiewów, na które zawsze czekam - trele piegży. Niestety bardziej spodobały im się inne ogrody w okolicy i mnie odwiedzają sporadycznie. Tylko od czasu do czasu świergotają gdzieś daleko. Ostatnio zauważyłam, że śpiewające ptaki odzywają się według ustalonego rytmu, każdy ma swoją kolej. Starają się nie przerywać innym występu, jak w filharmonii. Nie wiem czy tak jest naprawdę, czy mi się tak po prostu wydaje. Do tego ptasiego koncertu dołączyły wczoraj cichutkie, wysokie świergoty. Z początku myślałam, że to po prostu mysikróliki, ale to była parka ich kuzynów - zniczków . Bardzo się cieszyłam, że znowu mogę je zobaczyć w moim ogrodzie :) Są prawie tak ruchliwe jak mysiki, ale jeden pozwolił wykonać sobie kilk...