Posty

Wyświetlam posty z etykietą mietków

Zbiornik Mietkowski wczesną wiosną

Obraz
Dzień dobry! W pewną niedzielę, kilka tygodni temu, wybrałam się nad Zbiornik Mietkowski. To takie ciekawe ptasie miejsce (o czym pewnie wiecie, jeśli zaglądacie często na mój blog), chociaż głównie obserwuje się tu siewki na wiosennych i jesiennych przelotach. Niestety jeszcze trochę za wcześnie na biegusy i inne takie, ale trafiło mi się kilka ciekawych obserwacji. :) Takie o sarny we mgle (już nie porannej) Tak, mniej więcej, przedstawia się to miejsce W jednej z tych kałuż, które widać na górze, pływało sobie kilka gągołów . Ostatecznie trudno je było policzyć, bo cały czas chowały się pod wodę, ale naliczyliśmy 2 samce i 2 samiczki. Oto one, całkiem wdzięczne, prawda? Po drugiej stronie natknęliśmy się na rożeńce , niestety większość czasu spały chowając głowy za piórka i kuląc się w gromadce. Zresztą były bardzo daleko, więc zdjęcia powalające nie są. Dla ułatwienia strzałka. Oprócz pojedynczej nurogęsi, stadka gęgaw, łabędzi niemych, perkozów d...

Europejskie Dni Ptaków i...?

Obraz
Niedawno, dokładnie 4 i 5 października, odbywały się Europejskie Dni Ptaków. Z tej okazji liczy się ptaki, OTOP organizuje wycieczki i tak dalej... Ale co będę formalnie gadać, pewnie to wszystko już wiecie. Nie wiecie jednak, jak ja spędziłam ten weekend. No cóż, w sumie nie musicie wiedzieć, ale gdybyście nie chcieli to chyba by Was nie było na tym blogu? Kończąc moje marne filozoficzne przemyślenia, powiem na wstępie, że EDP nie do końca wyglądało tak, jak to sobie wyobraziłam. Otóż wybrałam się na wycieczkę z dolnośląską grupką OTOP nad Stawy Mietkowskie. Pierwszym ptakiem, który jest chyba jedynym godnym zapamiętania gatunkiem i którego zaobserwowaliśmy jeszcze przed dotarciem nad zbiornik był rybołów . Z początku usiadł sobie tak, że widzieliśmy jedynie jego sylwetkę pożerającą wielką rybę. Po chwili, ku radości fotografów, przesiadł się na inne druty, gdzie było go ładnie widać :)  Mruknęłam do koleżanki "No, ja to w sumie mogłabym już jechać do domu...