Posty

Zbiornik Mietkowski wczesną wiosną

Obraz
Dzień dobry!

W pewną niedzielę, kilka tygodni temu, wybrałam się nad Zbiornik Mietkowski. To takie ciekawe ptasie miejsce (o czym pewnie wiecie, jeśli zaglądacie często na mój blog), chociaż głównie obserwuje się tu siewki na wiosennych i jesiennych przelotach. Niestety jeszcze trochę za wcześnie na biegusy i inne takie, ale trafiło mi się kilka ciekawych obserwacji.
:)



W jednej z tych kałuż, które widać na górze, pływało sobie kilka gągołów. Ostatecznie trudno je było policzyć, bo cały czas chowały się pod wodę, ale naliczyliśmy 2 samce i 2 samiczki.
Oto one, całkiem wdzięczne, prawda?



Po drugiej stronie natknęliśmy się na rożeńce, niestety większość czasu spały chowając głowy za piórka i kuląc się w gromadce. Zresztą były bardzo daleko, więc zdjęcia powalające nie są.
Dla ułatwienia strzałka.


Oprócz pojedynczej nurogęsi, stadka gęgaw, łabędzi niemych, perkozów dwuczubych i czapli siwych oraz niezliczonych, niezawodnych krzyżówek nie było nic ciekawszego. No, może oprócz samotnie pły…

Wiosna!

Obraz
Dzień dobry!
Dawno nie pisałam tu nic większego. Dzisiaj postanowiłam zebrać kilka ostatnich mniejszych wydarzeń do jednego posta. Uwaga, zaczynamy.

Ferie zimowe. U mnie skończyły się tydzień temu (nad czym bardzo ubolewam). Pierwszy tydzień spędziłam beztrosko w domu. Pewnego dnia, oglądając sobie w nocy film, zauważyłam ruch za oknem. Była dokładnie północ, a dokładnie na przeciwko mnie, w odległości może 2-3 metrów, przysiadł jasny kształt.

To. Była. Płomykówka.
Dostałam palpitacji serca, a potem zawału.
Pogasiłam wszystkie światła, które miałam w zasięgu ręki, tak aby nie płoszyć jej najmniejszym ruchem.
Nie dojrzałam szczegółów. Ale to nie szkodzi. W ogóle.

Stwierdziłam, że już skoro takie miewam szczęśliwe zbiegi okoliczności, może to ptaki mnie wzywają w teren? Jakby inaczej. Tak dawno nie zaglądałam do lasu. Chyba od... wakacji.

Tak więc następnego dnia ruszyłam się na spacer. W moim lesie nie ma zwykle wielkich rzadkości, ale zawsze trafia się jakaś okazja do zdjęć. Przeszłam…

Szkicownik No.2

Obraz
Witajcie!
Tym razem chciałabym przedstawić Wam moje prace w innym ujęciu.
Oto rysunki z drugiego szkicownika, tym razem cienkopisowe. Nie wszystkie są o ptasiej tematyce, bardziej są to abstrakcyjne, niezwiązane z niczym pomysły.

Niektóre zamieszczam na moim Instagramie, a kilka jest na Pintereście (oto link: https://pl.pinterest.com/the_bluethroat/mine/)

Enjoy!










:)

Szkicownik!

Obraz
Witajcie!
Wracam, tym razem nie z ptasimi historiami i niczym do opowiadania. Chciałabym Wam pokazać kilka stron z mojego szkicownika, który kilka tygodni temu skończyłam zapełniać. 
Cały jest w stylu realistyczno-ornitologicznym. Z przodu tak mniej więcej do połowy są szkice ołówkowe, a z drugiej strony - akwarele.  (Co nie oznacza, że zrezygnowałam z pseudo-komiksowego stylu)
Żeby nie przedłużać, tak to mniej więcej wygląda:

Ołówkowa strona:

Zaczęłam już nowy szkicownik, tym razem w cienkopisowym stylu (tutaj nie dało się ich używać, bo tusz rozmazywał się na kartkach). Niedługo może coś wstawię :) Na razie kilka prac na moim instagramie: https://www.instagram.com/the_bluethroat/
Wybaczcie za nierozpisywanie się dzisiaj, ale chyba wena literacka ostatnio mnie trochę opuściła.  Do napisania! :)

Norwegia!... (część trzecia)

Obraz
Witajcie!
Przepraszam was za tą dość długą przerwę w pisaniu, ale właśnie wróciłam z obozu wędrownego w Pieninach (było świetnie!) i pobytu w Chorwacji. Na pewno niedługo zamieszczę kilka zdjęć z wyjazdu :)

...

Kontynuując moją norweską historię - mniej więcej tutaj docieramy do momentu, kiedy to wraz z moimi współtowarzyszami postanawiamy zwiedzić wyspę Runde.
No dobra, ja postanawiam. I robię wszystko, żeby reszta się zgodziła.

Dlaczego? Wyspa Runde to niesamowite miejsce. To tzw. ptasia wyspa, gdzie znajdziemy klifowe zbocza, na których uwielbiają gnieździć się całe kolonie ptaków.
I to nie byle jakich ptaków. Znajdziemy tu mewy trójpalczaste, głuptaki, alki, nurzyki...
maskonury...

Czy to nie brzmi wspaniale?
Nie, to brzmi jak spełnienie marzeń!
(Uwaga na nadmierny entuzjazm w tym poście)

A więc, przed państwem...
2 lipca, Ptasia wyspa Runde
Cóż, dostanie się tam nie było łatwe. Jak to w Norwegii bywa, nie wszędzie są drogi i co jakiś czas trzeba się przepłynąć promem. Własnie tak…