Posty

Wystawa! :)

Obraz
Hej! Od czasu majowego liczenia ptaków nie wychodziłam w teren, ale zdarzyło się coś, o czym chyba warto tutaj wspomnieć :) Dzisiaj rano w szkole zawisła moja indywidualna wystawa składająca się z ptasich zdjęć i rysunków. Bardzo się cieszę, bo nawet sobie nie wyobrażałam, że zostanę tak doceniona :) Jest pięknie, a w ciągu najbliższych tygodni moje prace zobaczy 1000 osób ze szkoły. W dodatku później wystawa przyjedzie na finał przeglądu talentów w Bardzo Nowoczesnej, Bogatej i Prestiżowej galerii Impart. Naprawdę nie wyobrażałam sobie takiego rozgłosu :) Nie mogę opanować emocji, radość 100% A tak wystawa prezentuje się w szkole: Zdjęcie z profilu Trzynaste Gimnazjum na Facebooku Pozdrawiam w euforii! Emalia

Majowe liczenie

Obraz
Witajcie! :) Wczoraj wybrałam się na kolejne liczenie ptaków średnio-licznych z Anią w ramach akcji "Kwadraty 2 na 2" ( link ). Cóż, powiem na początek, że było o wiele lepiej niż ostatnio. Działo się tak pewnie dlatego, że trochę dokładniej obeszłyśmy teren, starając się nie przeoczyć żadnego krzaczka - bo on też może mieć potencjał. Dodatkowo więcej ptaków wróciło z zimowisk. Już od samego rana (6.00) można było wsłuchiwać się w tak długo wyczekiwane śpiewy kukułek, wilg, słowików... Chyba już można uznać, że wiosna rozkręciła się na dobre?  A teraz uwaga, wczujcie się w bajkowy nastrój... W godzinach porannych krajobraz spowiła gęsta mgła, a trawę pokrywała cienka warstwa szronu. Było też oczywiście zimno, ale patrząc na taki widok naprawdę można było o tym zapomnieć. Co chwilę z różnych stron odzywały się bażanty , niespodziewanie przebiegające przez drogę. Pomiędzy wszelkiego rodzaju trawami rozpostarte były pajęcze nici. Uginały się pod cię...

Z wizytą kolejny raz

Obraz
Witajcie! :) Uff, jestem po egzaminach. Cieszę się, że to już za mną, chociaż nie było tak źle. To znaczy mam nadzieję, że nie było źle. Okaże się dopiero w czerwcu. Wczoraj, tak jak dzisiaj, na niebie nie było ani jednej chmurki. Do tego można usłyszeć jeden z ptasich śpiewów, na które zawsze czekam - trele piegży. Niestety bardziej spodobały im się inne ogrody w okolicy i mnie odwiedzają sporadycznie. Tylko od czasu do czasu świergotają gdzieś daleko. Ostatnio zauważyłam, że śpiewające ptaki odzywają się według ustalonego rytmu, każdy ma swoją kolej. Starają się nie przerywać innym występu, jak w filharmonii. Nie wiem czy tak jest naprawdę, czy mi się tak po prostu wydaje. Do tego ptasiego koncertu dołączyły wczoraj cichutkie, wysokie świergoty. Z początku myślałam, że to po prostu mysikróliki, ale to była parka ich kuzynów - zniczków . Bardzo się cieszyłam, że znowu mogę je zobaczyć w moim ogrodzie :) Są prawie tak ruchliwe jak mysiki, ale jeden pozwolił wykonać sobie kilk...

Wiosna

Obraz
Witajcie! :) Cóż, trochę czasu mnie nie było, ale to nie znaczy, że nic się nie działo. Wręcz przeciwnie! Wiosna zaczęła się już na dobre, więc ptaki śpiewają i nawet jeśli by się bardzo chciało, to nie można tak po prostu zostać w domu, albo chociaż nie otworzyć okna. A może można, tylko to ja jestem jakaś nienormalna. Ostatnio nawet zaczęłam nagrywać głosy wiosennych ptaków na telefon. Na dole powinien się wyświetlić typowy poranny koncert. Od razu przepraszam za słabą jakość, tak właściwie to zależy mi na samym głosie, fabuła nie jest zbyt rozbudowana... ;) Jeju, wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Pierwsze skrzypce grają rudzik, mysik i jeszcze jakiś dziwny ptak, którego nie mogę odgadnąć. Macie jakiś pomysł? W tle słychać też pierwiosnka, szpaki, sójkę, która sobie tam skacze i kosa. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko porannego kukania kukułek i śpiewu wilgi, ale na nie będę musiała jeszcze poczekać. A właśnie - a propos mysików. W moim ...

Styczeń - krótki przegląd wiadomości

Obraz
Dzień dobry (a właściwie to już dobry wieczór). Dzisiaj opowiem Wam o historiach, które przydarzyły się w styczniu. Są tak krótkie, że nie byłoby sensu poświęcać im osobnych wpisów. Niestety nie mam wielu zdjęć. Właśnie kończą się moje ferie. W zeszłym tygodniu zaszalałam i udałam się z rodzicami na narty do Włoch. Były piękne widoki, naprawdę niesamowite. Żałuję, że nie mogłam któregoś dnia zamiast na stok wybrać się na spacer, może spotkałabym jakieś alpejskie ptaki? Niestety nie miałam takiej możliwości, mimo że upominałam się kilka razy. Zdjęcie robione  żelazkiem  telefonem, wybaczcie. Jadąc na nartach niewiele udało mi się zaobserwować ;) Najwyżej stadka sosnówek , mysikróliki . Na szczęście ostatniego dnia Włochy mnie nie zawiodły. Jadąc sobie spokojnie wyciągiem zauważyłam sylwetkę ptaka drapieżnego na niebie. Od razu pomyślałam o orle przednim , i w sumie wszystko na niego wskazuje - duży (lekko mówiąc) rozmiar, ogromna rozpiętość skrzydeł i charakterystycz...

Karmnik, część druga

Obraz
:) Cześć. Jaki dzisiaj piękny, zimowy dzień. Spadło dość dużo śniegu i można było nareszcie poczuć prawdziwy styczeń. Na dworze zimno, ale i tak idąc do domu co chwilę zatrzymywałam się, aby popatrzeć na zmieniony, bajkowy świat. Bo biały puch nie był taki jak zwykle - leciał powoli, lekko, majestatycznie, a nawet romantycznie. Bardzo lubię takie widoki. W karmniku niewiele się zmieniło od ostatniego wpisu, ale chciałabym się z Wami podzielić zdjęciami, które wykonałam w ciągu kilku ostatnich dni (głównie w karmniku, ale będą też moje odwieczne zmagania z mysikrólikiem). 3 stycznia, sobota Z początku do ptasiej stołówki nieśmiało zaglądały bogatki . Później przyleciały dzwońce i zrobiły ogromny harmider. Zdołały je wygonić tylko mazurki , które przyleciały tak licznie, że inne ptaki nie miały szans. Spokojny, zapatrzony w dal, rozmyślający nad sensem życia dzwoniec... ...ale to tylko pozory! Ledwo się mieściły... Zaraz zaraz... czy ta bogatka usiadł...